Majonez – fakty i mity

Panuje przekonanie, że majonez to zło wcielone w naszym codziennym żywieniu, a zwłaszcza w odchudzaniu. Tyle kalorii, taki tuczący, taki niezdrowy. Ile jest w tym prawdy, a ile fałszu?

Czy majonez jest zdrowy?

Majonez to emulsja sporządzona z oleju roślinnego i żółtek z dodatkiem przypraw: musztardy, soli, cukru i na koniec rozrzedzony wodą lub maślanką. Emulsja ta może powstać dzięki zawartości octu w musztardzie, a stabilizuje ją lecytyna obecna w żółtku. Majonez kupiony w sklepie zawiera również przeciwutleniacz oraz regulator kwasowości po to, aby był dla nas bezpieczny pod względem sanitarnym (nie wywołał zatrucia pokarmowego) oraz aby jego termin przydatności do spożycia wydłużyć do kilku miesięcy. Jeżeli na etykiecie widnieją jeszcze inne dodatki E, to należy zmienić ulubionego producenta na innego.

Wartość energetyczna majonezu to ok. 700kcal/100g produktu. Niby dużo, ale kto zjada go w takiej ilości? 1 łyżeczka majonezu to 35kcal. Tak więc użycie takiej ilości do porcji surówki lub sałatki to żadne przestępstwo zwłaszcza, że i tak do każdej surówki i sałatki należy dodać tłuszcz, aby zawarty w warzywach betakaroten przekształcił się w organizmie w wit. A oraz po to, aby chronić wit. C przed utlenieniem. Dla porównania 1 łyżeczka oliwy to 45kcal. Co prawda sosem do surówek może być również jogurt, którego 1 łyżeczka zawiera tylko 3kcal, ale jednak większość osób stosuje oleje.

Producenci najczęściej wykorzystują jako główny składnik olej rzepakowy, ponieważ jest najtańszy, ale również bardzo polecany przez polskich ekspertów żywieniowych ze względu na podobny skład kwasów tłuszczowych, co w oliwie z oliwek. 1 łyżeczka majonezu z oleju rzepakowego zawiera 300mg kwasu alfa-linolenowego  – niezbędnego do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Najzdrowszy jest oczywiście majonez domowy, ponieważ sami mamy wpływ na dobór oleju (sugeruję lniany, z orzechów włoskich, z różnych pestek lub słonecznikowy – w ten sposób unikniecie dylematów z kwasem erukowym). Sos zrobiony w domu nie zawiera też chemicznych dodatków do żywności, ale jego trwałość jest krótka (3-5 dni w lodówce).

Swoim pacjentom nie zabraniam używania majonezu nawet podczas odchudzania, ale stosują go pod kontrolą: 1 łyżeczka sosu na 200-300g surówki lub sałatki. Trudno przecież wielbicielom majonezu całkowicie z niego zrezygnować zwłaszcza, że nie taki majonez straszny, jak go malują.

Ludzie dzielą się na tych, co lubią ketchup lub majonez – ja należę do tych drugich :)

Prosty  przepis na majonez znajdziecie tu: http://codzienna-kuchnia-dietetyczki.blogspot.com/2017/04/domowy-majonez.html

Tekst: Maria Jagiełło – dietetyk Warszawa, dietetyk Łódź
www.jadlospisy.pl

Jeśli chcesz się poradzić doświadczonego dietetyka, nastawionego na wspólną realizację Twoich celów